Kielce, Niedziela 23.09.2018 g. 19.27
W zasadzie trudno określić kiedy zaczyna się wyjazd. Jasne, wtedy kiedy zamyka się dom i wsiada do samochodu. Czyli jutro o 10. Mamy więc 10 godzin do wyjazdu. Dla mnie jednak wyjazd już się zaczął 😉 Dzięki temu, że samolot mamy z Okęcia jutro czyli w poniedziałek o 15.00 mam cały weekend aby w spokoju przygotować się do wyjazdu. Z pracą się pożegnałem już w piątek więc dla mnie wyjazd już się zaczął.
Jestem spakowany, w sumie poszło łatwo, 21 kg w tym 5 kg elektroniki wszelakiej.

Kotek z zainteresowaniem też pomagał.

Timelaps z wrzucania gratów do torby.
Pewnie jesteście ciekawi co to za wyjazd? Niektórzy wiedzą co nieco… ale też nie wszystko. Potrzymam Was na razie w niewiedzy, niech na tę chwilę starczy sam tytuł. Że Chile i że 10 dni. Zapewniam że będzie się działo! W bagażu mam zarówno kąpielówki i krótkie spodenki jak i czapkę oraz rękawiczki. Nic więcej dzisiaj nie powiem choćbyście mnie kołem łamali 😉
Dobranoc


Fajna nazwa i logo nowej przygody 🙂
PolubieniePolubienie