#2 – wciąż w Warszawie😡

Dzień dobry😊 Za oknem w oddali widać „Dubaj dla ubogich”

O 8.30 ma być podstawiony autokar na lotnisko. Schodzimy na śniadanie, ludzie mówią, że samolot ponoć ma odlecieć nie o 11.30 a o 17.00. No to już wiemy, że wieczorne zwiedzanie Dubaju poszło się …. szkoda bo mieliśmy w planie wjechać na burj khalifa. Nawet sprawdziłem że są bilety na 22.00 i kosztują nie jakiś majątek. Czyli sytuacja opanowana, Magdzie, naszej przewodniczce po Chile udało sie w Santiago w biurze SkyAirlines przebukować bilety z Santiago do Calamy o dobę póżniej a Monika http://tresvodka.com załatwiła w lokalnym biurze podróży w San Pedro de Atacama opóźnienie wyjazdu wyprawy na wycieczkę na pustynię Atacama tak abyśmy zdążyli się załapać.

Ups😁 Zdradziłem część planów wycieczki, zaskoczenia nie będzie. Ale asa w rękawie czy też wisienki na torcie jeszcze nie ujawnię choćby mnie kołem łamali😊.

Autokar na lotnisko przełożony na 12.30 więc po śniadaniu można się gdzieś wybrać. Zadzwoniłem do znajomych z http://www.punt.pl są blisko, może wpadniemy do nich na kawę? Po chwili już jesteśmy w taksówce i jedziemy na Ursynów. W samochodzie sprawdzam jeszcze w aplikacji Emirates czy wszystko jest OK. No i NIE JEST!!!😡😡

Odwołany jest odcinek z Rio do Santiago!!!! Znowu jesteśmy w czarnej d… tzn. Czarnej taksówce MPT.

Dzwonię na infolinię… zajęte. No jasne! Nic dziwnego.Po kilkunastu minutach słuchania muzyczki odezwał się głos. Negocjuję inne połączenie, wcale już nie zostało dużo opcji. Może jednak przez San Paulo tylko potem już nie Emirates tylko jakimiś innymi liniami?  Głos w słuchawce mówi że jest taka możliwość tylko musi uzyskać zgodę kogoś z góry…   muzyczka….  wciąż muzyczka….😡😡😡.  Uffff!!😁😁. Jest zgoda, załatwiamy telefonicznie zmianę trasy na lot z Dubaju do San Paulo Emirates na pokładzie A380 i dalej liniami GOL Airlines na pokładzie B737 do Santiago de Chile z lądowaniem w czwartek o godzinie 01.37 czyli na 4 godziny przed przełożonym o dobę samolotem do Calamy.   Załatwiam jeszcze w ramach rekompensaty talon na nocleg w Dubaju i żegnam się z miłym panem. Jeżeli nie będzie dalszych poślizgów to powinniśmy zdążyć. Tylko gdzie czas na sen i wypoczynek?  Ale nikt nie mówił że będzie łatwo, jak w ***** hotelu 😉

 

W międzyczasie spędziliśmy bardzo miłą godzinkę u znajomych w http://www.punt.pl. Dziękujemy😊. Sorki że nie zrobiłem fotki, jakoś tak zapomniałem.

 

 

Obiecuję że w kolejnych postach będzie więcej pięknych zdjęć ale na razie sami rozumiecie, pochmurna Warszawa… wiem, wiem każdy temat można atrakcyjnie przedstawić na zdjęciach. Nawet skrzyżowanie w Warszawie w lutym…

Podsumuję teraz nasze najbliższe 48 godzin bo będą wyjątkowo ciekawe a zarazem nudne.

Poniedziałek 17:00 – 0:40 W-wa – Dubaj,  noc na lotnisku, wtorek 8:00 wylot do Sao Paulo w Brazylii. lądowanie o 1:.55 po 14 godzinach lotu. W Sao Paulo 5 godzin na lotnisku i o 21.30 startujemy do Santiago, 4.5 godziny lotu i o 1:55 w środę jesteśmy w Stolicy Chile, śpimy na lotnisku by w czwartek o 6:05 wylecieć do Calamy. Po 2 godzinach jesteśmy na miejscu. Łapiemy busa do San Pedro de Atacama (100 km) i witamy się z Piotrkiem który już tam będzie. Pościg zakończony prawda że łatwe?

Na razie jedziemy na lotnisko wypasionym autokarem,  Emirates ma gest😁

Dodaj komentarz