#5 A380

Lotnictwo jest dziedziną która zawsze mnie interesowała. Lot Airbusem A380 i to w barwach Emirates  na 14-to godzinnej trasie był dla mnie sporą atrakcją. Oto kilka moich subiektywnych spostrzeżeń.

Jeżeli jednak kogoś nie interesują lotniczo- techniczne smaczki i oczekuje tutaj widoków z pustyni Atakama czy kolacji o zachodzie słońca wśród stada flamingów (!?😁) spokojnie może przestać czytać i od razu przejść do kolejnego wpisu. Zrozumiem, nie pogniewam się.

Załapaliśmy się na 100-ną sztukę A380 w Emirates w okolicznościowym malowaniu. Tak! Mają ich już 105 szt😊. Flotę uzupełnia 163 szt. Boeingów 777 głównie w wersji 300ER. To się nazywa unifikacja floty. Do tego mają zamówionych kolejnych 12 szt. A380.

No właśnie, unifikacja. Kabina klasy ekonomicznej w A380 wygląda identycznie jak w B777. Te same fotele, tapicerka, ilość miejsca, ten sam system multimedialny, zresztą naprawdę świetny. Różnice oczywiście są, inny kształt luków bagażowych nas głową, wyższe stewardessy😁. Żartuję

Oczywiście są schody na górny pokład z widocznym barkiem z alkoholami 😉

Ale dla nas niedostępne, nie dla psa kiełbasa, próbowałem, prosiłem… nie można i tyle😂

Tak więc A380 pozostał dla mnie samolotem z jednym pokładem. Oczywiście jest w wielu kategoriach naj… samolotem na świecie. Po 14 godzinnym locie nie czuję jakiegoś wielkiego zmęczenia. Dobry catering, bardzo duży monitor z gamepadem i olbrzymią ilością treści, szerokie korytarze i możliwość wręcz pospacerowania jak po jakimś spacerniaku naprawdę robi robotę. Monitor ma 17 cali i rozdzielczość 1920×1080 wygląda na OLED i jest dotykowy oraz ma regulowane pochylenie. Pełen komfort oglądania. Prawdziwe kino domowe. Słuchawki tylko są kiepskie, rozumiem, że takie muszą być ponieważ zapewne często „giną” w bagażu podręcznym wysiadających pasażerów. Są brzydkie, mają kiepską jakość dźwięku i nietypową wtyczkę.Chile-012

Poniżej widać gamepada, który jest też pilotem do wszystkiego, dodatkowym monitorem oraz słuchawką do telefonu satelitarnego. Kawy nie robi, lodów nie serwuje, niestety😊

Jako ciekawostkę też powiem, że zaraz po starcie wszystkie rolety w oknach automatycznie się zamknęły i całą drogę lecieliśmy w zaciemnieniu. Słusznie bo za oknem nic ciekawego, najpierw afryka a potem ocean, łatwiej było się przespać a i na monitory słońce nie świeciło. Lot był cały czas w dzień, goniliśmy słońce☀️.

Jest też odczuwalnie ciszej, miernik w smartfonie pokazywał 68 dB. To naprawdę cicho. W B777 taki sam pomiar pokazał 71 dB. W A320 czy B737 jest ok. 72-73 dB. Oczywiście mierzone na wysokości przelotowej.Czuć też wielką masę tego samolotu, 500 ton swoje robi😊.

Poniżej jeszcze kilka zdjęć.

Dodaj komentarz